Zanim zapiszesz dziecko
do Navigo Warszawa
Fakty, dokumenty i obserwacje zebrane przez rodzica. Żebyś mógł podjąć świadomą decyzję - zanim będzie za późno.
Strona ma wyłącznie charakter informacyjny i edukacyjny. Celem nie jest zniesławienie ani dyskredytacja żadnej osoby lub instytucji. Wszelkie fakty są poparte dokumentami w posiadaniu autora.
Treści są podzielone na trzy kategorie, wyraźnie oznaczone:
Dlaczego powstała ta strona?
Decyzja o wyborze szkoły prywatnej to jedna z ważniejszych, jaką podejmuje rodzic. Raz podjęta - trudna do odwrócenia. Dzieci się integrują, zaprzyjaźniają, przyzwyczajają. Rodzice tworzą społeczność. Z czasem zmiana szkoły staje się tak trudna, jak wyjście z dobrze ugruntowanej relacji.
Dlatego warto zadać trudne pytania przed zapisaniem dziecka - a nie po kilku latach, gdy granice są już rozmyte, a lojalność wobec środowiska zastępuje obiektywną ocenę.
Ja zadałem te pytania za późno. Piszę tę stronę, żebyś Ty mógł zapytać je wcześniej.
Nie twierdzę, że Navigo Warszawa to zła szkoła. Twierdzę, że jest kilka konkretnych kwestii, o które każdy rodzic powinien zapytać - i które szkoła powinna umieć wyjaśnić. Poniżej przedstawiam fakty i obserwacje. Oceń je sam.
Szkoła, o której mowa
| Pełna nazwa | Autorska Szkoła Podstawowa NAVIGO Warszawa |
| Adres | ul. Lwowska 2, 05-082 Babice Nowe gm. Stare Babice, woj. mazowieckie |
| Organ prowadzący | NAVIGO EDUKACJA WARSZAWA sp. z o.o. |
| KRS | 0000918217 |
| NIP | 5223208645 |
| REGON | 389806635 |
| Właścicielka / Prezes Zarządu | Agata G-T. |
| Dyrektor szkoły | Jerzy R. |
Źródło: publiczne rejestry KRS/CEIDG
Kto uczy Twoje dziecko?
Kuratorium Oświaty przeprowadziło kontrolę obejmującą zatrudnianie nauczycieli i specjalistów. Wyniki ujawniły istotne nieprawidłowości:
- Dwoje nauczycieli posiadało kwalifikacje uznane za wystarczające nie na podstawie formalnego wykształcenia, lecz na podstawie wewnętrznej decyzji dyrektora, który uznał ich kierunek studiów za „zbliżony".
- Co najmniej jeden nauczyciel był zatrudniony mimo braku pełnych kwalifikacji pedagogicznych, na podstawie wewnętrznego uzasadnienia dyrektora - będąc w trakcie uzyskiwania przygotowania pedagogicznego.
Psycholog bez dyplomu
W mailu do rodziców właścicielka szkoły - Agata G-T. - przedstawiła nową pracownicę, która od 5 lutego 2024 r. obejmowała stanowisko psychologa szkolnego:
„Od 5 lutego rozpoczyna z nami pracę Wiktoria M., która będzie pełniła rolę psychologa w szkole i tym samym zastąpi Darię. (...) Wiktoria jest bardzo energiczną osobą, z wykształcenia głównego po psychologii, ale także z zainteresowaniami w stronę filologii polskiej."
E-mail od właścicielki szkoły do rodziców · 30 stycznia 2024
Publicznie dostępny profil zawodowy wspomnianej osoby pokazuje, że ukończyła studia psychologiczne dopiero w sierpniu 2024 r. - tj. ponad pół roku po objęciu stanowiska psychologa szkolnego. W tym czasie wydawała pisemne opinie o uczniach, posługując się pieczątką psychologa.
We wrześniu 2024 r. na stanowisko koordynatora zespołu pomocy psychologiczno-pedagogicznej (PPP) została zatrudniona matka wspomnianej osoby - Pani Agnieszka. Obie nie pracują już w tej placówce.
Stanowisko „Psycholog" od lutego 2024. Wykształcenie: student psychologii (Vistula) do sierpnia 2024. Poprzednie zatrudnienie: Customer Support Specialist.
Psycholog szkolny ocenia i opisuje dzieci - niejednokrotnie wpływając na ich dalszą ścieżkę edukacyjną i terapeutyczną. Brak formalnych uprawnień w tym kontekście jest, moim zdaniem, niedopuszczalny - niezależnie od energii i zaangażowania pracownika.
Szerszy obraz - relacje z wielu źródeł
Autor tej strony rozmawiał z kilkoma byłymi i obecnymi pracownikami szkoły oraz rodzicami uczniów. Niezależnie od siebie wskazują, że przypadki stwierdzone przez Kuratorium mogły być jedynie czubkiem góry lodowej. Analiza publicznie dostępnych profili zawodowych pracowników potwierdza podobny obraz.
Zebrany materiał wskazuje, że liczba przypadków zatrudnienia osób bez pełnych kwalifikacji była znacznie wyższa niż potwierdzone przez Kuratorium. W przypadku niektórych relacji można mówić nawet o około 17 osobach na przestrzeni ostatnich 3 lat - przy czym do tej liczby nie należy się przywiązywać, ponieważ jest ona naprawdę trudna do zweryfikowania i ustalenia z całą pewnością.
Podkreślam, że nie jestem pewien tej liczby - może być ona zarówno wyższa, jak i niższa. Trudno ją jednoznacznie ustalić bez dostępu do pełnej dokumentacji kadrowej szkoły. Co do wiedzy dyrektora Jerzego R. - to on wydawał wewnętrzne rekomendacje i pisał uzasadnienia zatrudnienia tych osób, co sugeruje, że był świadomy sytuacji. Być może kierował pisma w tej sprawie do Kuratorium, choć po wynikach kontroli mam co do tego poważne wątpliwości. Nie można tego jednak jednoznacznie ustalić na podstawie dostępnych mi materiałów. Jeśli pracowałeś/aś w Navigo Warszawa i możesz potwierdzić lub zaprzeczyć - napisz anonimowo na kontakt@navigowarszawa.pl.
Szkoła zamieszczała ogłoszenia o pracę na platformie OLX. Screenshoty z dostępem potwierdzonym 30 stycznia 2026.
Szkoła szczyci się inspiracją fińskim modelem, gdzie do zawodu nauczyciela przebija się 5% najlepszych kandydatów po wieloetapowej selekcji. Poszukiwanie kadry na popularnym portalu z ogłoszeniami jest obserwacją wartą zestawienia z deklaracjami marketingowymi szkoły.
Czy szkoła zapewnia bezpieczeństwo?
Navigo Warszawa konsekwentnie podkreśla w materiałach marketingowych, że bezpieczeństwo dzieci jest priorytetem. Poniżej fakty z dokumentów kontrolnych i relacji świadków.
Uczennica zasnęła w szkolnym autokarze po przyjeździe do szkoły - razem z pozostałymi dziećmi, które wysiadły. Nauczycielka szkoły pełniąca jednocześnie funkcję opiekunki nie sprawdziła pojazdu ani nie przeliczyła dzieci przed odjazdem autokaru. Dziecko zostało w zamkniętym, nagrzanym autokarze przez ok. 4 godziny. Odnaleziono je ok. godz. 12:30 na terenie bazy przewoźnika.
Kilka miesięcy po incydencie nauczycielka awansowała na stanowisko koordynatora. Nie są mi znane żadne informacje, jakoby wobec niej wyciągnięto jakiekolwiek konsekwencje służbowe.
Doszło do bójki między uczniami klasy IV. Sytuacja wymknęła się spod kontroli w stopniu, który wymagał wezwania Policji. Funkcjonariusze przeprowadzali czynności z udziałem dziecka bez obecności dyrektora.
Wychowawczynią tej klasy była osoba, której kwalifikacje do nauczania języka polskiego opierały się na studiach z filmoznawstwem jako specjalizacją - i która, jak wynika z kontroli Kuratorium, była w trakcie uzyskiwania pełnych uprawnień pedagogicznych. Dyrektor powierzył jej jednocześnie wychowawstwo klasy.
Według relacji rodziców obecnych na zebraniu szkolnym, właścicielka szkoły - Agata G-T. - poinformowała, że nauczyciel współorganizujący kształcenie w tej klasie również był w trakcie nabywania uprawnień.
W klasie, w której doszło do incydentu wymagającego interwencji Policji, oboje opiekunów - wychowawczyni i nauczyciel współorganizujący - nie posiadali pełnych kwalifikacji do pełnienia swoich funkcji. To nie jest przypadkowe zestawienie faktów. To jest pytanie o standardy opieki nad dziećmi.
Kuratorium Oświaty stwierdziło, że szkoła nie prowadziła nadzoru nad wejściem i wyjściem uczniów na teren placówki. Dopiero w następstwie tej kontroli szkoła wprowadziła system kontroli dostępu - wcześniej nie istniał żaden mechanizm weryfikacji, kto wchodzi i kto wychodzi.
Znane są przypadki, gdy rodzice przez ponad 15 minut szukali swoich dzieci na terenie szkoły wraz z kadrą.
Kontrola Państwowej Straży Pożarnej wykazała brak jakiejkolwiek próbnej ewakuacji od czasu przeprowadzki szkoły do nowych budynków - przez niemal trzy lata działalności. Straż Pożarna zagroziła wszczęciem postępowania administracyjnego.
Dopiero pod jego wpływem zaplanowano i przeprowadzono pierwszą próbną ewakuację - 10 kwietnia 2026 r.
Przypomnijmy tragedię w koszalińskim escape roomie - zginęło 5 nastolatek. Jedną z kluczowych przyczyn był brak znajomości procedur ewakuacyjnych. Przez trzy lata ani dzieci, ani kadra w Navigo Warszawa nie ćwiczyli, co robić w przypadku pożaru. Szkoła zrobiła to dopiero pod przymusem kontroli. W połączeniu z faktem, że mówimy o małych dzieciach, które - jak wynika z relacji - potrafiły samodzielnie zgubić się na terenie szkoły, brak jakiejkolwiek próbnej ewakuacji nabiera szczególnie poważnego wymiaru.
We wszystkich powyższych przypadkach - brak nadzoru nad wejściami, brak ewakuacji, incydent w autokarze - szkoła reagowała dopiero po zewnętrznej interwencji lub gdy sprawa wyszła na jaw. Standardy bezpieczeństwa nie powinny być wprowadzane pod przymusem kontroli.
Procedura sześciu kroków - zasada czy narzędzie?
Szkoła prezentuje rodzicom „procedurę sześciu kroków" jako czytelny, transparentny i konsekwentny system reagowania na trudne zachowania uczniów.
Właścicielka szkoły przyznaje, że procedura ta nie jest częścią umowy z rodzicami ani częścią statutu szkoły. Jest dokumentem wewnętrznym, stosowanym według uznania dyrekcji.
Poniżej przypadek opisany na podstawie relacji rodziny bezpośrednio zaangażowanej (dane identyfikujące dziecko celowo pominięte):
Dziecko - półsierota - przechodziło trudny czas w listopadzie, w rocznicę śmierci matki. Wystąpiły trudne zachowania. Zamiast stopniowej procedury, po jednym spotkaniu ojciec otrzymał ultimatum: natychmiastowa edukacja domowa albo wyrzucenie ze szkoły w ciągu 19 godzin.
Rodzic dostarczył zaświadczenia od psychiatry i psychologa dziecięcego zalecających powrót do szkoły. Szkoła zaleceń nie uwzględniła. Zaproponowano plan powrotu po 5 miesiącach, na warunkach, których żaden rodzic nie byłby w stanie zaakceptować.
Rozumiem, że szkoła ma prawo i obowiązek reagować na trudne zachowania uczniów. Rozumiem też, że nie każde dziecko pasuje do każdej szkoły. Nie rozumiem natomiast, dlaczego procedura, która jest głównym argumentem marketingowym szkoły w zakresie bezpieczeństwa, nie jest częścią umowy ani statutu i jest stosowana według uznania dyrekcji.
Co się dzieje, gdy rodzic mówi głośno?
Umowa z rodzicami zawiera klauzulę, na podstawie której szkoła może rozwiązać umowę o nauczanie w trybie natychmiastowym, jeśli uzna, że rodzic publicznie szkaluje szkołę.
Znany jest co najmniej jeden przypadek, w którym szkoła skorzystała z tej klauzuli, pozostawiając dziecko bez szkoły w środku roku szkolnego.
Szkoła corocznie pyta rodziców o deklarację kontynuacji nauki w kolejnym roku szkolnym. Nikt natomiast nie pyta szkoły, czy ona zamierza zatrzymać dziecko - bo tę decyzję szkoła może podjąć w trybie natychmiastowym lub z miesięcznym wypowiedzeniem, w dowolnym momencie roku.
- Szkoła wyłączyła możliwość wystawiania opinii na Google Maps.
- Szkoła posiada wykupiony płatny pakiet promocji na portalu GoWork (widoczne zakładki: O NAS | ZESPÓŁ | REKRUTACJA | KONTAKT). Opinie na tym portalu ulegają sukcesywnemu usuwaniu.
Rodzice wymieniają między sobą opinie i zastrzeżenia dotyczące szkoły - w rozmowach prywatnych, w grupach i w kuluarach. Jednak zdecydowana większość obawia się publikowania negatywnych opinii pod własnym nazwiskiem. Powodem jest obawa przed konsekwencjami ze strony szkoły - w tym możliwością rozwiązania umowy i nagłego pozbawienia dziecka miejsca w szkole w trakcie roku szkolnego.
Miejsce, gdzie można wyrazić swoją opinię, niezależne od szkoły:
navigo-opinie.pl →Fiński model - marketing czy rzeczywistość?
W Finlandii zawód nauczyciela jest jednym z najbardziej prestiżowych. Na kierunki pedagogiczne dostaje się zaledwie 5% kandydatów. Selekcja jest wieloetapowa i rygorystyczna - bycie nauczycielem jest tak trudne jak bycie prawnikiem czy lekarzem.
Powołanie się na fiński model jest legitymizowanym podejściem pedagogicznym. Finlandię wyróżnia jednak nie metoda - lecz ludzie. Bez kadry, która spełnia standardy tego modelu, pozostaje ono wyłącznie narzędziem marketingowym.
W teorii zarządzania mówi się, że wybitni specjaliści (A) przyciągają innych wybitnych. Specjaliści przeciętni (B) przyciągają słabszych (C), by nie czuć zagrożenia. Gdy dzieci zostają sam na sam z kadrą bez doświadczenia i uprawnień, a szkoła szczyci się „brakiem wizytacji lekcji" (dużą autonomią nauczycieli) - powstaje ryzykowna kombinacja.
W środowisku rodziców i byłych pracowników krążą informacje, że rozmowy kwalifikacyjne na stanowiska nauczycielskie w Navigo Warszawa bardzo często kończą się zatrudnieniem - niemal niezależnie od przebiegu rozmowy. Jeśli prawdą jest, że zdecydowana większość zaproszonych kandydatów otrzymuje pracę, można by to uznać za dowód wyjątkowo sprawnego procesu rekrutacji.
Można też zadać inne pytanie: czy sito selekcji ma po prostu bardzo duże oczka?
Odpowiedź można znaleźć w samych ogłoszeniach szkoły na OLX, gdzie wprost zaznaczono, że kandydaci w trakcie zdobywania uprawnień pedagogicznych są mile widziani. Trudno to pogodzić z modelem fińskim, w którym do zawodu nauczyciela przebija się 5% najlepszych.
Szkoła nie publikuje statystyk rekrutacji. Jedno z pytań, które warto zadać przy zapisywaniu dziecka, brzmi właśnie: ilu kandydatów zaprasza Pani na rozmowę i ilu z nich faktycznie zostaje zatrudnionych? Odpowiedź na to pytanie powie więcej o standardach selekcji niż jakikolwiek materiał marketingowy.
DotsAndSpots - „zewnętrzna" poradnia?
Szkoła informowała rodziców na zebraniach, że centrum terapii DotsAndSpots działające w budynku B szkoły jest podmiotem niezależnym od szkoły. Poniżej oryginalny komunikat.
Rzeczywista struktura właścicielska ujawniona przez rejestry publiczne:
- DotsAndSpots → należy do INNOWACYJNA EDUKACJA Sp. z o.o. (KRS: 0000714437)
- INNOWACYJNA EDUKACJA → należy do NAVIGO EDUKACJA Sp. z o.o. (KRS: 0000821376)
- NAVIGO EDUKACJA → posiada większościowy udział w NAVIGO EDUKACJA WARSZAWA sp. z o.o. - organie prowadzącym szkołę (KRS: 0000918217)
Między szkołą a poradnią istnieje bezpośrednia zależność kapitałowa poprzez wspólnego właściciela.
Szkoła otrzymuje z Gminy Stare Babice bardzo duże dotacje na uczniów z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego - stawki na takich uczniów są znacząco wyższe niż na uczniów bez orzeczeń. Szkoła prowadzi oddziały integracyjne, co daje jej znacznie większą swobodę w wydatkowaniu tych środków - nie musi rozliczać każdej złotówki wydanej na konkretnego ucznia.
Zatrudnianie osób w trakcie nabywania uprawnień oraz z małym stażem jest dla szkoły znacznie tańsze niż zatrudnianie w pełni wykwalifikowanej kadry. Efektem ubocznym może być jednak niewystarczająca opieka nad niektórymi uczniami, co generuje trudne zachowania.
Dzieci sprawiające poważne trudności mogą być ze szkoły szybko usunięte - jak pokazują opisane wyżej przypadki, procedura 6 kroków jest stosowana uznaniowo. Natomiast dzieci sprawiające mniej problemów, ale kwalifikujące się do orzeczenia, znacząco zwiększają wpływy do budżetu szkoły z tytułu dotacji.
Kluczowym elementem procesu diagnostycznego jest opinia wystawiona przez szkołę - opinia, którą mogą wystawiać nauczyciele bez pełnych kwalifikacji. Następnie szkoła może oczekiwać pomocy z zewnątrz i rekomendować wygodną logistycznie, rzekomo „niezależną" placówkę - jaką jest DotsAndSpots, mieszcząca się w budynku B szkoły, skąd dzieci mogłyby być odbierane bezpośrednio bez angażowania rodziców w logistykę.
Są to dywagacje, nie fakty. Nie sugerujemy świadomego działania w złej wierze - sygnalizujemy strukturalny konflikt interesów, który wynika z powiązań kapitałowych, modelu finansowania dotacji i uznaniowości procedur. Taki układ zależności każdy rodzic powinien rozumieć i wziąć pod uwagę - szczególnie w kontekście dokumentów dotacyjnych z Gminy Stare Babice dostępnych poniżej.
Odpowiedź na wniosek o dostęp do informacji publicznej złożony do Gminy Stare Babice, dotyczący kwot dotacji przekazanych na rzecz Navigo Warszawa w latach 2023-2026. Dokument otrzymany od Sekretarza Gminy w dniu 23 marca 2026 r.
📄 Odpowiedź Gminy Stare Babice na wniosek o informację publiczną
Kwoty dotacji 2023-2026 · otrzymano 23 marca 2026 r.
Dokument publikowany jest w dokładnie takiej formie, w jakiej został przekazany przez Gminę Stare Babice. Przepraszam za jego nieczytelność - nie mam na nią wpływu. Wymaga on chwili analizy, którą każdy zainteresowany może przeprowadzić osobiście.
Czy moje dziecko ma lub może otrzymać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego? Jeśli tak - warto wiedzieć, że dotacja na takiego ucznia jest wielokrotnie wyższa niż na ucznia bez orzeczenia. Czy jestem świadomy/a, że szkoła i powiązana z nią kapitałowo poradnia mają finansowy interes w tym orzeczeniu? Ten strukturalny konflikt interesów warto mieć na uwadze - niezależnie od intencji szkoły.
Czy szkoła poinformuje mnie, jaką dokładnie kwotę dotacji otrzymuje na moje dziecko i jak ją wydatkuje?
Miesięczne stawki dotacji dla m.st. Warszawy są publiczne: edukacja.um.warszawa.pl/miesieczne-stawki-dotacji. Dla przykładu: dziecko z diagnozą ze spektrum Aspergera przy powyżej 10 godz. zajęć to 8 633,82 zł miesięcznie, a w oddziale integracyjnym nawet 9 264,54 zł miesięcznie.
12 pytań, które warto zadać szkole
przed podpisaniem umowy
Każde z tych pytań jest uzasadnione. Szkoła pobierająca kilka tysięcy złotych miesięcznie powinna umieć na nie odpowiedzieć wprost.
- Jakie wykształcenie ma wychowawca klasy mojego dziecka? Proszę o podanie konkretnej uczelni, kierunku studiów i specjalizacji. Czy studia zostały zakończone dyplomem, czy wychowawca jest nadal w trakcie ich uzyskiwania?
- Jakie kwalifikacje posiada psycholog szkolny? Na jakiej uczelni studiował/a i kiedy uzyskał/a dyplom? Czy posiada pełne uprawnienia do wykonywania zawodu psychologa - nie studia podyplomowe online, lecz ukończony kierunek psychologii?
- Jakie wykształcenie ma nauczyciel wspomagający / nauczyciel współorganizujący kształcenie w klasie mojego dziecka? Jaka uczelnia, jaki kierunek, czy studia są w pełni ukończone? Czy były to studia stacjonarne czy online? Pełne czy podyplomowe?
- Jakie kwalifikacje formalne mają nauczyciele poszczególnych przedmiotów? Czy wynikają one z ukończonego kierunku studiów, czy z wewnętrznej decyzji dyrektora o „zbliżonym" wykształceniu?
- Jakie doświadczenie zawodowe w pracy z dziećmi posiadają wychowawcy klas? Ile lat pracowali w szkołach przed Navigo i w jakich placówkach?
- Jaki staż pracy na podobnych stanowiskach posiadają nauczyciele oraz psycholog szkolny? Czy jest to pierwsza praca w zawodzie, czy mają doświadczenie z innych placówek?
- Czy szkoła prowadzi statystyki rekrutacji kadry - ilu kandydatów jest zapraszanych na rozmowy kwalifikacyjne i ilu z nich faktycznie zostaje zatrudnionych? Jeśli tak - jaki to odsetek?
- Jakie są statystyki rotacji kadry w ostatnich 2 latach - ile osób odeszło lub zostało zwolnionych ze stanowisk wychowawczych i specjalistycznych?
- Czy procedura „6 kroków" jest zawarta w umowie z rodzicami lub w statucie szkoły? Jeśli nie - na jakiej podstawie prawnej jest stosowana i kto decyduje o jej wdrożeniu?
- Czy umowa z rodzicami zawiera klauzulę pozwalającą rozwiązać ją natychmiastowo w związku z publiczną opinią rodzica? W jakich dokładnie sytuacjach szkoła może z niej skorzystać?
- Z iloma uczniami szkoła rozwiązała umowę z własnej inicjatywy na przestrzeni ostatnich 3 lat? Ilu uczniów samodzielnie odeszło ze szkoły w tym samym okresie? Jaki to odsetek w stosunku do łącznej liczby uczniów w tym czasie?
- W jaki sposób wydatkowane są środki finansowe pozyskiwane przez szkołę na dzieci posiadające orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego? Kwoty dotacji na ucznia z orzeczeniem są wielokrotnie wyższe niż na ucznia bez orzeczenia - jakie konkretne wsparcie, specjalistów i zasoby otrzymuje takie dziecko? Czy rodzice są informowani w sposób klarowny, na co przeznaczane są te środki?
Na zakończenie
Jeśli dotarłeś do tego miejsca - dziękuję za poświęcony czas.
Piszę tę stronę, bo sam chciałbym ją przeczytać kilka lat temu.
Szkoły takie jak Navigo Warszawa potrafią tworzyć angażujące środowisko - długie przerwy, brak prac domowych, przyjazna atmosfera, aktywna społeczność rodziców. To są realne plusy. Nie neguję ich.
Zwracam natomiast uwagę, że te elementy mogą być trudne do odróżnienia od sprawnego marketingu emocjonalnego, który buduje przywiązanie zanim zdążymy zebrać wszystkie informacje. Gdy minął rok lub dwa, zmiana szkoły to nie tylko logistyka - to trauma rozstania dla dziecka i rodzica.
Dotarłem do kilku relacji rodziców, których dzieci odeszły lub zostały usunięte z Navigo Warszawa. Wynika z nich, że dzieci te musiały następnie pobierać dodatkowe korepetycje, by nadrobić braki programowe - w tym przede wszystkim z matematyki.
W szkole gdzie system kompetencji trudny do porównania z tradycyjnym programem, braki edukacyjne mogą przez długi czas pozostawać niewidoczne - zarówno dla rodziców, jak i dla samych dzieci. Wychodzą dopiero wtedy, gdy dziecko trafia do innej placówki lub zdaje sprawdzian na wyższy poziom nauczania.
Czy rozmawiałem/am z rodzicami, których dzieci odeszły ze szkoły - nie tylko z tymi, którzy zostali i są zadowoleni?
Czy jestem pewny/a, że moja pozytywna ocena szkoły nie wynika z marketingu emocjonalnego? Długie przerwy, brak prac domowych, przyjazna atmosfera - czy to wystarczający powód, żeby pominąć trudne pytania?
Szkoła niepubliczna to podmiot profesjonalny pobierający wynagrodzenie za świadczenie usług edukacyjnych. Rodzice płacą czesne w oczekiwaniu, że szkoła zapewni ich dzieciom wykwalifikowaną kadrę - wychowawców, nauczycieli, psychologa - posiadającą odpowiednie wykształcenie i uprawnienia.
Jeżeli hipotezy przedstawione na tej stronie - dotyczące zatrudniania osób bez wymaganego wykształcenia lub specjalistycznych kwalifikacji - potwierdziłyby się, rodzice mogliby dochodzić od szkoły:
- zwrotu całości lub części czesnego jako świadczenia nienależnego - szkoła pobierała opłaty za usługę, której faktycznie nie wykonała zgodnie z umową (brak obiecanych specjalistów),
- odszkodowania za uszczerbek w edukacji dziecka lub szkodę na jego zdrowiu psychicznym wynikającą z opieki sprawowanej przez osoby bez odpowiednich kompetencji.
Nie jest to porada prawna. To spostrzeżenie oparte na ogólnych zasadach odpowiedzialności cywilnej w polskim prawie. Każdy zainteresowany powinien skonsultować swoją indywidualną sytuację z prawnikiem.
Szkoła, która naprawdę dba o swoje dzieci i kadrę, nie będzie miała nic przeciwko odpowiadaniu na trudne pytania.
Pytaj wcześniej. I sprawdzaj odpowiedzi.
Masz dokumenty lub historię do podzielenia?
Jeśli pracowałeś/aś w Navigo Warszawa, jesteś rodzicem ucznia lub posiadasz dokumenty mogące uzupełnić ten obraz - napisz anonimowo.
kontakt@navigowarszawa.plDwie nowe informacje od rodziców
Poniżej dwie informacje przekazane przez rodziców i dołączone do tej strony 9 czerwca 2026 r. Pierwsza dotyczy bezpieczeństwa oraz wizerunku dzieci. Druga - powiązań właścicielskich; jak w całym materiale, fakty są wyraźnie oddzielone od hipotez.
1. Zdjęcia dzieci na prywatnym Instagramie nauczycielki WF
Według relacji rodziców nauczycielka wychowania fizycznego publikowała bez zgody rodziców zdjęcia dzieci na swoim prywatnym koncie na Instagramie, obserwowanym przez blisko 30 tysięcy osób.
Na tym samym koncie - w bezpośrednim sąsiedztwie zdjęć dzieci - nauczycielka występuje na wielu zdjęciach w bardzo skąpych strojach tanecznych, jak również w bieliźnie.
Po interwencji rodziców, a także fundacji Kids Alert, zdjęcia te zostały - na szczęście - usunięte.
Nauczycielka nadal pracuje w szkole. Jednocześnie, według strony internetowej szkoły, placówka prowadzi obecnie rekrutację na stanowisko nauczyciela wychowania fizycznego.
Publikowanie wizerunku dzieci bez zgody rodziców jest naruszeniem podstawowych zasad ochrony danych i prawa do wizerunku. Skala konta (ok. 30 tys. obserwujących) oraz charakter pozostałych publikowanych treści sprawiają, że sprawa nabiera dodatkowego, poważnego wymiaru dla bezpieczeństwa dzieci. To, że zdjęcia usunięto dopiero po interwencji rodziców i organizacji zewnętrznej, wpisuje się w ten sam wzorzec, co pozostałe opisane na tej stronie przypadki - reakcja następuje dopiero, gdy sprawa wyjdzie na jaw.
2. Powiązania: Fundacja Szkoła w Chmurze - grupa Navigo
W czerwcu 2026 r. prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące Szkoły w Chmurze, a policja wykonywała czynności w siedzibie spółki. Poniżej pokazujemy, że Szkołę w Chmurze łączy z grupą Navigo udokumentowany ciąg powiązań personalnych i kapitałowych - a następnie, co z tego wynika, a co pozostaje wyłącznie hipotezą.
W tej części szczególnie ważne jest oddzielenie faktów potwierdzonych dokumentami i publikacjami od hipotezy badawczej.
- Mariusz Adam Truszkowski zasiada w Radzie Fundacji Szkoła w Chmurze (KRS 0000924282).
- Ten sam Mariusz Truszkowski jest wspólnikiem spółki Navigo Edukacja sp. z o.o. (KRS 0000821376), posiadając 988 udziałów o wartości 98 800 zł.
- Navigo Edukacja sp. z o.o. jest większościowym udziałowcem Navigo Edukacja Warszawa sp. z o.o. (KRS 0000918217) - organu prowadzącego szkołę - posiadając 390 z 600 udziałów (65%) kapitału zakładowego.
- W czerwcu 2026 r. prokuratura potwierdziła prowadzenie śledztwa dotyczącego Szkoły w Chmurze, a policja wykonywała czynności w siedzibie spółki. Informacje te potwierdziły zarówno prokuratura, jak i przedstawiciele Szkoły w Chmurze.
- Wcześniej Warszawa kwestionowała sposób wykorzystania części dotacji oświatowych przez podmioty związane ze Szkołą w Chmurze i domagała się zwrotu części środków.
- Fundacja Szkoła w Chmurze (KRS 0000924282): rejestr.io/krs/924282 →
- Navigo Edukacja (KRS 0000821376): rejestr.io/krs/821376 →
- Navigo Edukacja Warszawa (KRS 0000918217): rejestr.io/krs/918217 →
- Śledztwo prokuratury: zero.pl →
- Działania prokuratury: oko.press →
- Spór o dotacje: prawo.pl →
- Kontrola i żądanie zwrotu dotacji: radiozet.pl →
Uwaga: nie udało się znaleźć wiarygodnego źródła potwierdzającego, że czynności wobec Szkoły w Chmurze prowadziło CBA. Potwierdzone publicznie są działania prokuratury i policji - i tylko one są tu opisane jako fakt.
Skoro istnieje udokumentowany ciąg powiązań personalnych i kapitałowych pomiędzy Fundacją Szkoła w Chmurze a grupą Navigo, zasadne wydaje się pytanie, czy analiza prowadzona przez organy państwowe powinna ograniczać się wyłącznie do samej Szkoły w Chmurze, czy również obejmować podmioty pozostające w jej bezpośrednim otoczeniu organizacyjnym.
Obecnie brak publicznie dostępnych dowodów wskazujących na nieprawidłowości po stronie Navigo Edukacja lub Navigo Edukacja Warszawa. Faktem jest jednak, że wobec Szkoły w Chmurze prowadzone są czynności prokuratorskie, a wcześniej pojawiały się spory dotyczące wykorzystania środków publicznych oraz rozliczania dotacji oświatowych.
Z tego względu można postawić hipotezę, że pełne wyjaśnienie sprawy mogłoby wymagać zbadania relacji właścicielskich, osobowych i finansowych pomiędzy Fundacją Szkoła w Chmurze, spółką Navigo Edukacja oraz Navigo Edukacja Warszawa.
Na obecnym etapie jest to wyłącznie pytanie badawcze, a nie ustalenie faktyczne.